Polska. Nasza kuchnia w nowej odsłonie – recenzja książki

Wielu z nas tradycyjna kuchnia polska kojarzy się z potrawami mięsnymi, zwłaszcza z wieprzowiny, z dużą zawartością tłuszczu, skwarek i śmietany. Podobne wyobrażenie o polskich potrawach, jako niezdrowych i nieurozmaiconych, zdaje się funkcjonować w świecie, ba, nawet w nieodległej Wielkiej Brytanii, w której przecież mieszka wielu Polaków. Prezentowana książka podważa wymienione wyżej mity i to z powodzeniem!

 

Zuza Zak, rocznik 1979, opuściła Polskę wraz z rodzicami, jako ośmioletnia dziewczynka, aby na stałe osiedlić się w Anglii. Pasja do gotowania, jak sama wspomina, to obok zamiłowania do pisania jej największa namiętność. Książka powstała więc między innymi po to, aby udowodnić, jak wszechstronna może być polska kuchnia, lecz również dlatego, że sztuka kulinarna z naszego kraju nie tylko nie jest szerzej znana w świecie, lecz również jest często błędnie interpretowana.

 

Ciężka praca zarówno Zuzy Zak, jak i autorki fotografii Laury Edwards, opłaciła się. Książka stanowi bowiem prawdziwą ucztę dla oka. Zawiera wiele ciekawych zdjęć i to nie tylko potraw, ale i polskich krajobrazów. Obraz Polski, jaki wyłania się z książki kucharskiej Zuzy Zak, to wiejska kraina szczęśliwości, gdzie na polach dojrzewa złocista pszenica, lasy pełne są wyśmienitych grzybów, łąki toną w polnych kwiatach, a w wysokiej trawie beztroscy letnicy urządzający piknik cieszą się smakiem domowego chleba z masłem. Jest to Polska sielska, anielska, po prostu doskonała, taka, jak w utworach Kochanowskiego, Norwida i Mickiewicza.

Książka jest podzielona na 10 działów: Śniadania, Zupy, Potrawy mięsne, Ryby, Warzywa, Rośliny strączkowe i kasze, Kluski i pierogi, Zakąski, Ciasta i desery oraz Koktajle. W każdym z nich znajdziemy nie tylko łatwe, tanie i naprawdę nieskomplikowane w wykonaniu przepisy, lecz również osobiste komentarze autorki, jej spostrzeżenia i krótkie prywatne historyjki związane z daną potrawą.
W przypadku niektórych przepisów będzie to zwrócenie uwagi, iż dana receptura pochodzi od jednej z babć, mamy, wujka czy też znajomej, przy innych przeczytamy krótką historię danego dania lub zostanie wskazany region, dla którego jest charakterystyczne itd. Dużym plusem książki jest przystępny język i niewymyślne, krótkie opisy przyrządzania dań, dzięki którym nawet najbardziej początkujący kucharz bez problemu podejmie kulinarne wyzwanie.

Zaskoczyć może kilka nowych pomysłów na znane i wydawałoby się nudne potrawy. Przepisy, które wypróbowałam w pierwszej kolejności, a które należą do moich faworytów to m.in. bigos z wołowiny i sarniny (jedno z tradycyjnych dań na Żywiecczyźnie), pieczona makrela z wiśniami (nowy przysmak mojej mamy), zupa migdałowa (przepis, który zachwycił również moją pochodzącą z Turcji koleżankę) oraz piernikowa sałatka z łososiem (dobrze wpisującą się w moje częste wizyty w mieście Kopernika). Dużo miejsca w książce autorka poświęciła pierogom, daniu które chyba wszystkim jednoznacznie kojarzy się z Polską. W osobnym rozdziale pt. Kluski i pierogi zawarta jest szczegółowa instrukcja ich lepienia i to na dwa różne sposoby. Polska. Nasza kuchnia w nowej odsłonie udowadnia również, że nasze rodzime specjały to w dużej mierze dania wegetariańskie. Przecież w dawnych czasach, do których odwołuje się również Zuza Zak, mięsiwo gościło na stołach jedynie od święta, zaś codzienne pożywienie stanowiły produkty mączne oraz wszelkiego rodzaju wyroby mleczne i inne płody rolne.

 

Książkę polecam wszystkim lubiącym kuchnię polską, którym znudziły się już tradycyjne przepisy i szukają jakiegoś urozmaicenia. Jestem pewna, że za sprawą z pozoru niewielkich zmian w składzie potrawy, jak np. dodanie szczypty cynamonu do śledzi, czy też przyrządzenia masy do ciasta z kaszy manny (patrz przepis na tzw. pobożnik), możemy na nowo odkryć walory naszej rodzimej sztuki kulinarnej.

 

Autor: Zuza Zak
Tytuł: Polska. Nasza kuchnia w nowej odsłonie  
Wydawnictwo: Egmont Polska Sp. z o.o.
Wydanie: 2017
Typ oprawy: twarda
Liczba stron: 256

Tekst

Justyna Michniuk

4 Responses
  1. Pierwsze słyszę o tej książce, ale prezentuje się fantastycznie! Dokładnie czegoś takiego mi brakowało w kulinarnych książkach 🙂

Leave a Reply