FreshMail.com

Hiltl – najstarsza na świecie restauracja wegetariańska

Najstarsza na świecie wegetariańska restauracja mieści się w centrum Zurychu i w przyszłym roku będzie obchodzić 120-lecie powstania. Na kulinarnej mapie miasta jest to miejsce kultowe, gdzie w porze lunchu spotykają się bankowcy, alternatywna młodzież, turyści, zakupoholiczki z luksusowej Bahnhofstrasse i stateczne zuryskie damy. Dzisiaj to nie tylko jadłodajnia, ale sprawnie funkcjonująca instytucja, którą zarządza już czwarte pokolenie rodziny Hiltl.
Historia Hiltla to opowieść o odwadze, otwartości na nowe, ciekawości świata i sile rodziny. Jeden z symboli szwajcarskiej kuchni wegetariańskiej zawdzięczamy synowi rolnika z Bawarii, który chciał zostać krawcem. Kiedy pod koniec XIX wieku Ambrosius Hiltl wyruszył w podróż po Europie, aby odbyć praktykę zawodową, nie spodziewał się, że swoje życie na stałe zwiąże z gastronomią.
Tak się stało, że przemierzając Szwajcarię poważnie zachorował na reumatyzm, a lekarze widzieli dla niego tylko jeden ratunek – przejście na dietę bezmięsną. W tamtych czasach kuchnia roślinna nie była w Europie właściwie zupełnie praktykowana, a stroniący od mięsa nie mieli łatwego życia. Uparty Bawarczyk jednak szukał i znalazł – “kawiarnię dla wegetarian i abstynentów” w Zurychu, gdzie “trawożercy” (tak złośliwie mówiło się wówczas o wegetarianach), aby nie narazić się na ironiczne komentarze, wchodzili tylnymi drzwiami.
Ambrosius został w Szwajcarii , po kilku latach przejął kawiarnię, poślubił pracującą w niej kucharkę Marthę i znalazł nowe miejsce dla swojego biznesu – przy Sihlstrasse 28, gdzie Haus Hiltl, czyli główny budynek restauracji, znajduje się do dzisiaj.
Wchodząc do Hiltla, wciąż czuje się atmosferę tamtych lat. Bogato zdobiony wystrój, meble w stylu vintage, ogromny kryształowy żyrandol nadają temu miejscu wyjątkowy czar. Szybko przekonujemy się, że to tylko magiczna scenografia, bo Haus Hiltl jest na wskroś nowoczesną restauracją, serwującą dania inspirowane kuchnią orientalną, z wykorzystaniem lokalnych, sezonowych składników.
Zresztą już w latach 50. XX wieku Hiltl postawił na specjały kuchni indyjskiej, goszcząc przy Sihlstrasse wielu prominentnych gości z Indii i dostarczając indyjskie jedzenie dla pasażerów szwajcarskich linii lotniczych. Wtedy tego typu kuchnia miała jeszcze niewielkie grono miłośników, do czasu, aż nastała era dzieci kwiatów i fascynacja Dalekim Wschodem. W latach 70., kiedy centrum Zurychu zaczęło powiększać się o biurowce, w Hiltlu stołowali się już praktycznie wszyscy – od białych kołnierzyków po hipisów. Wtedy też restauracja przeszła lifting i zmieniła nazwę na Hiltl Vegi. Narodziła się też koncepcja samoobsługowego baru sałatkowego, a także pojawiła opcja zabierania jedzenia na wynos.
 
Samoobsługa i jedzenie na wagę to kluczowa koncepcja marki Hiltl. Każdy sam wybiera sobie to, na co ma ochotę, a potem płaci za tyle, ile położył na talerzu. Do tego zawsze darmowe pieczywo i woda – ukłon w stronę gościa, który właściwie nie zdarza się w innych zuryskich restauracjach. Kto ma ochotę na bardziej elegancki posiłek, w restauracyjnym stylu, może wybrać salę à la carte. Oprócz jedzenia, Hiltl ma w ofercie świeże soki, lemoniady, herbaty, a także wino i piwo własnej marki – wszystko organiczne, ekologiczne, z certyfikowanych upraw.
Dawna “kawiarnia dla wegetarian i abstynentów” (swoją drogą, w Hiltlu aż do lat 90. XX w. nie można było napić się alkoholu) to dzisiaj już nie tylko restauracja, ale cała kulinarna (i nie tylko) machina. Oprócz głównego budynku, Hilt ma jeszcze trzy inne działające przez cały rok lokalizacje, w stylowym budynku dawnej poczty, na tarasie na dachu biurowca przy słynnej Bahnhofstrasse oraz w kwiaciarni. Wybór miejsc, wystrój, dbałość o szczegóły – to dla firmy tak samo ważne, jak filozofia jedzenia. Latem Hiltl otwiera swoje podwoje na publicznym basenie i plaży nad jeziorem w Zurychu, a w weekendy zaprasza do nocnego klubu – pierwszego w Szwajcarii z zakazem wstępu w futrach.
 
Oprócz restauracji, w ramach Hiltl działa akademia, oferująca kursy i porady kulinarne, a także warsztaty jogi, usługi kateringowe, wegetariańska “masarnia”, gdzie można znaleźć produkty będące alternatywą dla mięsa, a także sklep online. Firma wydaje też własne książki kucharskie, a o tym, jakie przepisy się w nich znajdą, decydują goście restauracji. Znakiem rozpoznawczym Hiltla są również zabawne i inteligentne kampanie marketingowe.
Hiltl tak mocno wpisał się w krajobraz Zurychu, że jego właściciele aż do 2000 roku nie chcieli wychodzić ze swoim projektem  poza miasto. Ponieważ jednak Szwajcarzy z innych części kraju domagali się dostępu do zdrowego i pysznego jedzenia, właściciele stworzyli osobną markę na rynek pozazuryski. Młodszy brat Hiltla – tibits – to dzisiaj siedem restauracji w całej Szwajcarii plus jedna w Londynie.
W 2012 roku restauracja Hiltl została oficjalnie wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarsza restauracja wegetariańska na świecie. Co przyniosą kolejne lata? Wszystko w rękach najmłodszych. Obecni właściciele, Rolf wraz z żoną Marielle, już szykują biznes na przejęcie przez piąte pokolenie rodziny Hiltl.

 

 

Dziękujemy restauracji Hiltl za udostępnienie zdjęć.
 
Tekst

Agnieszka Kamińska

6 Responses
  1. Marta

    Co za niesamowita, piękna i inspirująca historia! Wspaniale czytać o ludziach, którzy wbrew panującym zwyczajom chcą zrobić coś dobrego, wyjątkowego, z klasą. Nie planuję na razie podróży do Zurychu, ale jeśli kiedykolwiek tam będę, na pewno odwiedzę to wyjątkowe miejsce!

  2. Bardzo lubie tego typu wystroj:) czlowiek tak czuje sie od razu swojsko. W Zurichu nigdy jeszcze nie bylam, ale jesli zawitam, to nie omieszkam tam zajrzec:)

Leave a Reply

BEZPŁATNY E-BOOK

Kliknij przycisk poniżej i pobierz BEZPŁATNY PORADNIK, a w nim: bożonarodzeniowe przepisy polskich blogerów, pomysły na prezenty pod choinkę, kuchenne wyposażenie w zimowych kolorach, nowości książkowe oraz lista przedświątecznych zakupów gotowa do druku!

Chcę otrzymywać newsletter (możesz zrezygnować w każdej chwili).

FreshMail.com